Innym objawem nietolerancji są bóle głowy. Pojawiają się od 30 do 60 minut po zjedzeniu produktów zawierających gluten. Nie wpływa to oczywiście dobrze na nasz układ nerwowy i utrudnia normalne funkcjonowanie. U każdej osoby ból głowy będzie miał różne nasilenie i częstotliwość. Ból głowy urzymujący się po odstawieniu tabletek antykoncepcyjnych [Porada eksperta] 2014-06-02 22:52 Dwa miesiące temu zaczęłam brać tabletki antykoncepcyjne Jeanine, jednak trzeciego opakowania już nie wzięłam, ze względu na to, że zauważyłam, iż pobolewa mnie przez nie głowa, raz z przodu, raz z boku, jeszcze innym razem z W przypadku napięcia mięśni, szczególnie na szyi i ramionach, gorące lub zimne okłady mogą złagodzić ból, który może wywoływać bóle głowy związane z napięciem. Butelka z ciepłą wodą, ciepły kompres lub gorący ręcznik mogą pomóc. Jeśli wolisz zimne okłady, zawiń lód w szmatkę przed nałożeniem na skórę. Przygotowanie. Podgrzej wodę i dodaj liście mięty. Zdejmij z ognia po zagotowaniu się wywaru. Pozostaw na 5 do 7 minut i przelej do filiżanki. Najlepiej jest spożywać napar z mięty przed snem, każdego dnia. Ma to też swoje właściwości uspokajające. Ten rodzaj bólu głowy jest umiejscowiony zwykle jednostronnie w skroni lub oczodole. Towarzyszy mu przekrwienie i łzawienie oczu, obrzęk powiek. Klasterowy ból głowy można poznać po zwężonej źrenicy (po bolącej stronie). Ból głowy z przodu jest typowy dla migreny. Migrenowy ból głowy jest silny, intensywny i pulsujący. Nie należy się leczyć alkoholem, gdyż po jego odstawieniu dolegliwości wracają ze wzmożoną siłą. W spiętych mięśniach można wyczuć bardzo bolesne przy ucisku grudki, guzki lub pasma. Są to punkty spustowe , czyli skupienia mięśni znajdujące się w ciągłym skurczu, a przez to w niedokrwieniu, kwasicy i bólu. Lekarz radzi, z czym mogą być związane dolegliwości bólowe. Ból z przodu głowy nie jest czymś powszechnym. Dlatego też, gdy się pojawia, można odczuwać zaniepokojenie. Do zdiagnozowania dolegliwości konieczne jest wykonanie badań, jednak jest kilka schorzeń, które dają taki właśnie objaw. Lekarz wymienia choroby, które 8adb6fj. Dwa miesiące temu zaczęłam brać tabletki antykoncepcyjne Jeanine, jednak trzeciego opakowania już nie wzięłam, ze względu na to, że zauważyłam, iż pobolewa mnie przez nie głowa, raz z przodu, raz z boku, jeszcze innym razem z tyłu. Nie były to silne bóle, ale jednak były uciążliwe. Tabletek nie biorę już miesiąc, a te bóle głowy nadal się zdarzają. Czy możliwe jest, że skutki uboczne po odstawieniu tabletek jeszcze się utrzymują? Hormony zawarte w tabletkach antykoncepcyjnych dość szybko się metabolizują i nie pozostawiają skutków odległych w postaci bólów głowy. Pamiętaj, że odpowiedź naszego eksperta ma charakter informacyjny i nie zastąpi wizyty u lekarza. Inne porady tego eksperta Dla jednych alkohol jest zwykłym napojem, który może być w ich życiu obecny, ale nie musi. Dla innych jest składnikiem niezbędnym do udanej zabawy, a dla kogoś jest codziennością. W tym trzecim przypadku mówimy o alkoholizmie, czyli poważnym zaburzeniu psychicznym, odrębnej jednostce chorobowej. Dla osób uzależnionych od alkoholu decyzja o abstynencji nie jest łatwa, lecz ma ogromny wpływ na jakość ich życia w przyszłości. Odstawienie alkoholu - jak wyglądają początki? W jaki sposób poradzić sobie z zespołem abstynencyjnym i przetrwać pierwsze dni trzeźwości? Odpowiedzi na te pytania w poniższym artykule. Nagłe odstawienie alkoholu - objawy zespołu abstynencyjnego Decyzja o zaprzestaniu spożywania alkoholu zwykle jest ciężka, a jednocześnie niesamowicie istotna w życiu każdej osoby uzależnionej. Odstawienie alkoholu kojarzy nam się z głodem alkoholowym, stanem depresyjnym i bardzo długim okresem przejściowym. Początki są ciężkie, jednak po kilkunastu dniach męczącej abstynencji czeka nas lepsze życie bez alkoholu, z ogromem nowych możliwości, szeregiem pozytywnych skutków dla całego organizmu i zdrowia. Co się dzieje po odstawieniu alkoholu? Dlaczego pierwsze dni są najcięższe i najtrudniejsze w przetrwaniu? Wiąże się to z zespołem abstynencyjnym. Alkoholowy zespół abstynencyjny (AZA) to stan zaburzeń somatycznych i psychicznych, który pojawia się w wyniku nagłego zaprzestania spożywania napojów alkoholowych. Organizm, przyzwyczajony do systematycznej dawki płynu etylowego, w ciągu pierwszych dni abstynencji może zareagować objawami zespołu abstynencyjnego (zespołu odstawiennego). Skutki odstawienia alkoholu - jak wyglądają objawy zespołu abstynencyjnego? głód alkoholowy (natrętne myśli o napiciu się), bóle, zawroty głowy, nudności, wymioty, bóle brzucha, wzrost ciśnienia tętniczego krwi, płytki sen, stany lękowe, uczucie zmęczenia, drżenie mięśni, delirium tremens, halucynacje, omamy, ogólne osłabienie organizmu oraz inne. Objawy odstawienia alkoholu - jak długo trwają? Objawy zespołu odstawiennego mogą pojawić się zaraz po zaprzestaniu przyjmowania alkoholu lub po zmniejszeniu jego ilości i utrzymywać się od kilku godzin do nawet kilkunastu dni. Niektóre z wyżej wymienionych objawów zespołu abstynencyjnego mogą być groźne dla zdrowia i życia osoby uzależnionej i wymagają pilnej hospitalizacji. Od czego zależy długość zespołu abstynencyjnego oraz nasilenie objawów? wszystkim od długości trwania ciągu alkoholowego, ale również od indywidualnych cech każdej osoby, takich jak: wiek, płeć, ogólny stan zdrowia, obecność chorób współistniejących, a także poziom zaawansowania choroby alkoholowej. W każdym razie, w ciągu pierwszych dni po odstawieniu alkoholu warto uważać na samopoczucie, żeby w razie czego rozpoznać objawy zespołu abstynencyjnego i zgłosić się z prośbą o pomoc do lekarza. Z powodu zespołu abstynencyjnego pierwsze dni po odstawieniu alkoholu mogą być niebezpieczne dla naszego zdrowia i życia. Mogą, lecz nie muszą - jest to kwestia bardzo indywidualna. Mimo wszystko warto się do tego odpowiednio przygotować. Jeżeli wiemy, że ciąg alkoholowy był długi i intensywny warto zgłosić się do przychodni lub ośrodka leczenia uzależnień na detoks, czyli przerwanie ciągu alkoholowego pod opieką i nadzorem lekarzy. Takie rozwiązanie z pewnością zapewni łatwiejszy przebieg odstawienia alkoholu i pozwoli przetrwać objawy zespołu abstynencyjnego. Detoks alkoholowy, czyli oczyszczenie organizmu z resztek płynu alkoholowego, polega na podawaniu dożylnie kroplówek, leków, witamin i wszystkich płynów, mikro- oraz makroelementów, a także elektrolitów, które organizm osoby uzależnionej utracił podczas ciągu alkoholowego. Znajdując się pod stałą opieką lekarzy osoba będzie czuła się spokojniej, bezpieczniej i szybciej pozbędzie się objawów zespołu odstawiennego. Jeżeli nie ma możliwości lub potrzeby przebywania pod opieką lekarzy musimy przygotować się do tego samodzielnie. Jak to zrobić? Odstawienie alkoholu - pierwsze dni. Porady: Przede wszystkim warto zadbać o to, żeby w domu nie został żaden alkohol. Głód alkoholowy w ciągu pierwszych dni bardzo się nasila i jest duże prawdopodobieństwo poddania się i spożycia alkoholu, żeby złagodzić objawy zespołu abstynencyjnego. Czy trzeźwiejący alkoholik może pić piwo bezalkoholowe? Odpowiedź na to pytanie znajdziesz tutaj. Warto również zadbać o komfortowe warunki w domu, ponieważ unikając okazji kupienia i napicia się alkoholu, lepiej co najmniej kilka dni spędzić w domu. Poprosić kogoś o pomoc. Może to być członek rodziny, przyjaciel lub sąsiad. Jeżeli jest taka możliwość, niech ta osoba spędzi z trzeźwiejącym alkoholikiem kilka dni. Po pierwsze, łatwiej jest nie myśleć o alkoholu będąc w towarzystwie osoby niepijącej. Po drugie, osoba uzależniona będzie czuła się bezpieczniej w obecności towarzysza. Przemyśleć odpowiednią dietę. Po nagłym odstawieniu alkoholu organizm osoby uzależnionej będzie osłabiony. Musimy więc zadbać o to, żeby dostarczyć mu niezbędne składniki i minerały. Na pewno będziemy potrzebować dużo płynów w postaci wody z cytryną i miętą oraz zielonej herbaty. W codziennej diecie powinny znaleźć się jajka, dużo warzyw, białe mięso i ryba. Zaleca się również spożywanie probiotyków, takich jak jogurt lub kefir Polecamy zaplanować czas, który spędzimy w domu. Przygotować listę filmów do obejrzenia oraz książek do przeczytania. Spróbować czegoś nowego, na przykład ugotować nowe danie lub zacząć uczyć się języka obcego. Najważniejsze to, żeby dać sobie czas na odpoczynek i regenerację, nie przemęczać się, a jednocześnie na wszelki sposób unikać myślenia o trunkach. Polecamy, na wszelki wypadek, dowiedzieć się, gdzie w razie czego można zadzwonić i przyjechać, żeby uzyskać pomoc lekarza lub wsparcie psychoterapeuty. Przygotowaliśmy również listę zaleceń dla trzeźwiejących alkoholików, która z pewnością pomoże przetrwać najcięższy okres na początku abstynencji. Zalecenia dla zdrowiejących alkoholików znajdziesz tutaj. Jakie witaminy po odstawieniu alkoholu? Organizm każdej osoby w różnym wieku, a nawet porze roku potrzebuje różnych witamin w odpowiedniej ilości. Takie informacje może udzielić lekarz po przeprowadzeniu odpowiednich badań. Podstawowe witaminy, zalecane dla każdej osoby to suplementy Omega-3, witaminy z grupy B, C i D, które są dostępne w aptece bez recepty, a również produktach żywieniowych, które mogą zawierać niektóre z tych witamin. Zachęcamy jednak do konsultacji lekarskiej, w celu dobrania odpowiednich leków i suplementów indywidualnie dla każdej osoby. Zalety odstawienia alkoholu Nasz organizm ma bardzo cenną zdolność - wynagradzać codzienne starania lepszym samopoczuciem. Podejmując decyzję o odstawieniu alkoholu i abstynencji możemy śmiało liczyć na poprawę zdrowia zarówno fizycznego, jak i psychicznego. Po przetrwaniu pierwszych dni trzeźwości objawy odstawienne znikną i rozpocznie się regeneracja całego organizmu. Narządy wewnętrzne, skóra, stan psychiczny - niektóre z tych rzeczy mogą wymagać więcej czasu i pomocy specjalistycznej, ale ogólnie rzecz biorąc odstawienie alkoholu ma same plusy dla naszego zdrowia. Wystarczy zaledwie kilkanaście dni po odstawieniu alkoholu, żeby w organizmie osoby uzależnionej zaszły korzystne zmiany. Odstawienie alkoholu - zalety, efekty, skutki dla organizmu: lepsza kondycja skóry, lepsza kontrola cukru we krwi, poprawa jakości trawienia, poprawa nastroju, kondycji psychicznej, poprawa pamięci i koncentracji, większa ilość energii, lepszy sen, zmniejszenie ryzyka zachorowania na nowotwór, choroby układu krążenia oraz inne, poprawa sprawności narządów wewnętrznych, takich jak serce, wątroba, trzustka, lepsze samopoczucie, wzmocnienie odporności organizmu. Na naszym blogu znajdziesz również artykuły na temat: Wpływ alkoholu na organizm człowieka. Skuteczna metodą wspomagającą leczenie choroby alkoholowej jest wszywka alkoholowa. Więcej na temat farmakologicznej metody leczenia uzależnień dowiesz się dzwoniąc na naszą infolinię. Zapraszamy! Od dłuższego czasu myślisz o tym, by zrezygnować ze słodyczy? Po lekturze tego artykułu, nie będziesz mieć wątpliwości, że warto. Wyjaśniamy, jak detoks cukrowy wpływa na nasze ciało, cerę, a nawet umysł! Efekty zobaczysz już po 4 tygodniach! Nie wyobrażasz sobie życia bez słodyczy? Codziennie musisz sięgnąć choćby po ciastko do kawy albo batonika? Być może detoks cukrowy jest ci bardziej potrzebny niż mogłoby się wydawać. Wyjaśniamy, dlaczego warto zrezygnować ze słodyczy (albo przynajmniej zasadniczo ograniczyć ich spożycie) mimo że nie przychodzi to z łatwością. A także jak zmienia się ciało, cera i umysł po odstawieniu cukru. Będziesz zaskoczona. I to szybko, bo efekty widoczne są już po 4 tygodniach cukrowego detoksu. Detoks cukrowy, czyli dlaczego warto zrezygnować ze słodyczy W tym, że uzależniamy się od słodyczy (ale i cukru zawartego w owocach, jogurtach, napojach i innych produktach) nie ma nic dziwnego. Po ich spożyciu wzrasta w mózgu poziom dopaminy – hormonu odpowiedzialnego za odczuwanie przyjemności. Sięganie po coś słodkiego, by poprawić sobie humor jest więc w pełni uzasadnione. Chociaż to pułapka, bo po chwili znów musimy dostarczyć sobie kolejną dawkę. Tak powstaje błędne koło, na którym cierpi nie tylko nasze ciało czy skóra, ale i mózg, a nawet... dusza. Negatywny wpływ cukru na zdrowie fizyczne i psychiczne Cukier spożywany w nadmiarze nie tylko prowadzi do otyłości, zwiększając tym samym ryzyko cukrzycy typu drugiego, zwyrodnień stawów i kręgosłupa, zawałów serca oraz nowotworów, ale i przyspiesza proces starzenia się. To właśnie on jest winny szybszemu pojawianiu się zmarszczek i osłabia strukturę DNA. Powoduje też zakwaszenie organizmu, z którym ten próbuje sobie radzić, uwalniając duże ilości wapnia z kości i zębów, a to z kolei pierwszy krok do osteoporozy. Przyczynia się także do nadprodukcji soku żołądkowego, co może doprowadzić do wrzodów. Cukier w nadmiarze negatywnie wpływa także na działanie naszego mózgu. Może przyczynić się do zaburzeń snu czy spadku energii. Cukier warto wyeliminować więc z diety, choćby po to, by temu wszystkiemu zapobiec. Dlaczego warto ograniczyć spożywanie cukru do minimum? Odstawienie cukru nie jest łatwe. W pierwszym tygodniu rezygnacji ze słodyczy, słodzenia kawy czy herbaty, napojów gazowanych, słodkich jogurtów, a nawet owoców (zwłaszcza takich jak, banany czy winogrona), możesz mieć bóle głowy, odczuwać zmęczenie, rozdrażnienie i niepokój. To normalne – organizm przyzwyczajony do stałego dostępu cukru, musi odnaleźć się w nowej sytuacji. Warto jednak uzbroić się w cierpliwość, bo po 7-10 dniach od odstawienia cukru wszystkie „skutki uboczne” mijają, za to już po 4 tygodniach pojawiają się pierwsze korzyści. Poprawia się stan skóry, która staje się bardziej promienna, elastyczna i gładsza. Znikają też wszelkie wypryski i niedoskonałości. Zmniejsza się procentowa zawartość tkanki tłuszczowej w organizmie. Poprawia się działanie wątroby i lipidów w krwi. Wyostrza się smak. Znikają stany zapalne w organizmie. Mamy więcej energii do działania. Lepiej śpimy Produkty, które nie zawierają cukru (lub zawierają go niewiele) Jak wyeliminować cukier z diety skoro znajduje się on w tak wielu produktach spożywczych? Najlepiej unikać tych przetworzonych: ciastek, gotowych dań, w których nie do końca wiemy, co się znajduje, wspomnianych już słodzonych jogurtów, napojów i wybranych owoców. Co zatem pozostaje? Na szczęście lista jest długa. Ograniczając cukier, śmiało możesz sięgać po: jajka, mięso, ryby i produkty pełnoziarniste (w tym ryż, makaron czy płatki owsiane), warzywa – w tym rośliny strączkowe (fasola, soczewica, ciecierzyca, groch, soja), mleko i produkty mleczne (bez dodatku cukru!) orzechy, masło oraz oleje roślinne: olej rzepakowy, oliwa z oliwek, olej lniany, olej kokosowy. Nie wszystkie owoce są zabronione. Mało cukru mają choćby maliny, truskawki, jagody czy papaje. W chwili słabości łyżeczkę cukru możesz zastąpić zaś miodem. O tym, że warto przekonasz się na własnej skórze (dosłownie)! W na co dzień informujemy was o trendach, stylu życia, rozrywce. Jednak w tym trudnym czasie część redakcji pracuje nad treściami skupionymi wokół sytuacji w Ukrainie. TUTAJ dowiecie się, jak pomagać, sprawdzicie, gdzie trwają zbiórki i przeczytacie, co zrobić, żeby zachować równowagę psychiczną w tych trudnych okolicznościach. Zobacz także: Od dzieciństwa cierpię na migrenę. Czytałam wszystko, co mogło mi dostarczyć wiedzy na jej temat, a ze szczególną uwagą czytałam o tym, jakie leczenie migreny może mi w końcu skutecznie pomóc w jej wyeliminowaniu. Wszystko też na sobie przetestowałam. Bo od 20 do 40% wszystkich przypadków napadów migren jest powodowanych głównie przez niewłaściwą dietę. Co może jeszcze wywoływać tę chorobę przeczytasz w moim wcześniejszym artykule „Migrena – w poszukiwaniu jej tajemnicy”. Jak zatem możesz zwalczać migrenę dietą? Albo inaczej – czego masz unikać, żeby głowa w końcu przestała Cię boleć? Dieta antymigrenowa Początkowo przyczyn migreny upatrywałam wyłącznie w genach. Myślałam też, że w moim organizmie jest coś nie tak i trzeba to naprawić. Wyniki badań jednak tego nie potwierdziły. Pierwszym produktem, który skojarzyłam z migrenowym bólem głowy była czekolada. Miałam wtedy 15 lat. Zrobiłam kilka prób i za każdym razem wypadały one pozytywnie. Dzień po zjedzeniu czekolady pojawiała się migrena. Trudno mi było rozstać się z nią na zawsze, ale gdy nachodziła mnie chęć na nią, przypominałam sobie straszny ból głowy, nudności i wymioty. Jak później ustaliłam, istnieje dostateczna ilość dowodów na to, że czekolada podnosi poziom ryzyka wystąpienia bólu migrenowego, a więc dieta przy migrenie zdecydowanie nie powinna jej zawierać. Stoi za tym związek chemiczny o nazwie tyramina, która także znajduje się w żółtym serze. Dosyć szybko odkrywałam, że on jest również moim wrogiem, jak również wielu innych migrenowców. Spożycie sera żółtego wywołuje napady bólu głowy aż u 19% osób zmagających się z migreną. Inne pokarmy zawierające tyraminę to wędzone ryby, surowe dojrzewające wędliny, drożdże, banany, czy produkty fermentowane (np. kefir, kapusta kiszona). Wśród najczęstszych sprawców migreny oprócz tyraminy wymienia się też: histaminę, oktopaminę, synefrynę, glutaminian sodu, azotany i azotyny, aspartam, kofeinę oraz alkohol. Nie powinno ich być w Twojej diecie i choć może się wydawać, że takie domowe sposoby leczenia migreny są mniej skuteczne niż leczenie farmakologiczne, to jestem najlepszym przykładem tego, że działają. Co jeść przy migrenie, a czego unikać? Histamina a dieta przy migrenie Ten związek chemiczny dał mi się szczególnie we znaki. Wielokrotnie był przyczyną tej najgorszej dla mnie postaci migreny – migreny z nudnościami i wymiotami. Histamina do mojego organizmu najczęściej trafiała wraz z moimi ulubionymi produktami: serem żółtym (zawierającym też wcześniej już opisywany wyzwalacz migreny – tyraminę), orzechami arachidowymi i pomarańczami. Od wielu lat już ich nie jem, chociaż, jak później dowiedziałam się, histaminę zawierają prawie wszystkie produkty spożywcze. Myślę, że ich kumulacja nie pozostała też bez znaczenia dla stanu mojej głowy. Zauważyłam, że spożycie dwóch plastrów żółtego sera w połączeniu szczególnie z sokiem pomarańczowym albo orzechami arachidowymi niosło za sobą najsilniejszy jej ból, który był zazwyczaj połączony z nudnościami i wymiotami. Każdy migrenowiec musi jednak określić swoje osobiste granice tolerancji histaminy. Powinieneś w tym celu dokładnie obserwować własny organizm. W przypadku większości osób zmagających się z bólem migrenowym objawy są szczególnie nasilone, gdy pojawia się obok siebie kilka produktów spożywczych o dużej zawartości histaminy, np. pizza z serem i pomidorami albo czerwone wino z serem. Im dłużej przechowujemy produkty, tym więcej gromadzi się w nich histaminy, szczególnie dotyczy to mięsa, ryb, wędlin. Tego nigdy nie mogłam na sobie sprawdzić, ponieważ moja mama przywiązywała sporą uwagę do tego, abyśmy spożywali świeże produkty. Będąc dzieckiem każdego dnia jadłam coś innego na obiad. Też tak było, kiedy żywiłam się samodzielnie. Zatem z uwagi na to, że w trakcie przechowywania jedzenia, a także w wyniku takich procesów przetwórczych jak kiszenie, fermentacja, piklowanie czy dojrzewanie wzrasta ilość histaminy – czynnika wyzwalającego migrenę powinieneś zadbać o to, aby jeść produkty świeże i przygotowywać posiłki na bieżąco, a pozostałości z nich zamrozić i wykorzystać później. Tym bardziej, że histaminy nie można zniszczyć przez gotowanie, grillowanie, pieczenie, smażenie czy mrożenie. Jednak zamrożenie pozwala zahamować dalszy wzrost jej zawartości. Oprócz produktów spożywczych zawierających histaminę są też takie, które nie cechują się jej wysokim poziomem, ale zachowują się jak tzw. liberatory histaminy. Pobudzają one uwalnianie histaminy związanej w organizmie człowieka, co powoduje wzrost jej stężenia we krwi. Do liberatorów histaminy należą nie tylko produkty spożywcze, ale także niektóre dodatki spożywcze czy leki. Wśród nich znajdziesz ananasy, awokado, banany, owoce cytrusowe, truskawki, pomidory, orzechy, kakao, ocet, czerwone wino, kurkuminę, glutaminiany, benzoesany (środek konserwujący żywność), siarczyny, czerwień koszelinową (barwnik spożywczy) czy tartrazynę (żółty barwnik spożywczy). Ból głowy po spożyciu histaminy występuje szczególnie u osób z niedoborem diaminooksydazy (DAO) – enzymu odpowiedzialnego za jej rozkład. Wówczas niezmetabolizowana histamina trafia do krwioobiegu, gdzie pobudza wydzielanie substancji odpowiedzialnych za rozkurcz naczyń mózgowych, które drażnią receptory bólowe. Oktapamina i synefryna a objawy migreny Pomarańcze były pierwszymi owocami, które wyeliminowałam ze swojej diety, gdyż wywoływały objawy migreny po każdym ich spożyciu. Kolejne były grejpfruty, a potem mandarynki. Grejpfruty nie należały do moich ulubionych owoców i zapewne nie powiązałabym ich z migreną, gdyby nie historia pewnego preparatu. To jest zagęszczony ekstrakt z grejpfruta, który kiedyś postanowiłam zastosować przy infekcji gardła, zgodnie ze wskazaniami na ulotce. Już po pierwszej dawce następnego dnia odczuwałam migrenowy ból głowy. Nie połączyłam go oczywiście z tym preparatem. Ból głowy powtórzył się jeszcze kilka razy po jego aplikacji, a ustąpił po odstawieniu go. Sprawcami migreny, jak podaje literatura, są związki o nazwie oktopamina i syneferyna. Glutaminian sodu – a migrenowy ból głowy Moje doświadczenia z tym związkiem w kontekście migreny są praktycznie żadne, ponieważ nie stosowałam tego związku w swojej kuchni (a wcześniej moja mama), a jeśli już miałam z nim do czynienia, to o tym nie widziałam. Nie mogłam więc powiązać glutaminianu sodu z moimi migrenami. Glutaminian sodu uznawany jest za czynnik wyzwalający nie tylko napad migreny, ale także ból głowy będący jednym z objawów tzw. syndromu chińskiej restauracji choć wyniki badań w tym zakresie nie są spójne. Glutaminian sodu stanowi dodatek do wielu produktów. Wśród nich można wymienić sproszkowane zupy, sosy sałatkowe, produkty konserwowane, przyprawy, paczkowane przekąski oraz kostki bulionowe. Ponadto występuje jako składnik innych dodatków do żywności takich jak: kazeinian sodowy i wapniowy, białko hydrolizowane, ekstrakt drożdżowy czy hydrolizowana mąka owsiana. Z tego powodu należy wnikliwie analizować składy produktów znajdujące się na etykietach, a chcąc skutecznie wprowadzić leczenie migreny dietą, starać się wyeliminować go ze swojej kuchni. Azotany i azotyny Związki te nigdy nie odgrywały znaczącej roli w moim życiu, ponieważ zbytnio nie lubiłam (i nie lubię!) produktów, które zawierają ich najwięcej – peklowane i wędzone mięso, szynki, bekon, kiełbasy, parówki. Tak więc nie mogę ocenić ich roli w wyzwalaniu u mnie migreny. Podejrzewa się jednak, że azotany i azotyny mogą prowadzić do powstawania migrenowego bólu głowy za sprawą uwalnianego tlenek azotu (II), który rozszerza naczynia krwionośne. Aspartam Na szczęście na co dzień nie musiałam używać tego związku, ponieważ nie miałam takiej potrzeby. Herbatę przestałam słodzić dosyć wcześnie, bo w szkole podstawowej. Słodkie napoje mi nie smakowały. Tak więc nie musiałam zastępować cukru sztucznym słodzikiem, jakim jest aspartam. Mogłam go jednak spotkać w innych produktach, do których jest dodawany: lekach czy gumie do żucia. Jednak ilość tego związku nie była na tyle znacząca dla mojego organizmu, że mogła wyzwolić ból migrenowy. Jak przypuszcza się za jego powstawanie odpowiedzialne są metabolity, które powstają po spożyciu aspartamu, szczególnie fenyloalanina. Migrena – leczenie dietą – czego jeszcze unikać? Oczywiście to nie wszystkie wyzwalacze bólu migrenowego. Do tej listy należy dodać także alkohol, kawę, a także pszenicę, mleko i jego przetwory. Alkohol a migrenowe bóle głowy Dobrze pamiętam, jak nad ranem obudził mnie pulsujący ból głowy. Migrena. Wzięłam tabletkę – Cinie (tryptan), która miała uwolnić mnie od tego koszmaru. Nie widziałam jednak, że to dopiero jego początek. Przed zażyciem tabletki nad ranem zawsze jadłam coś małego, aby nie przyjmować jej na pusty żołądek. Tego dnia też tak zrobiłam. Potem położyłam się do łóżka i próbowałam zasnąć, jak to robiłam w takich sytuacjach. Tymczasem sen nie przychodził. Pojawiły się za to nudności. Wymiotowałam trzy razy, jak tylko wypiłam trochę wody. Myślałam, że to się nie skończy. Ale już wtedy wiedziałam, co wywołało migrenę – lampka szampana, którą wypiłam w dzień poprzedzający Nowy Rok 2001. Żadnego innego sprawcy bólu nie było podczas tej kolacji. Sprawdziłam więc to jeszcze kilka razy eliminując innych potencjalnych wrogów migreny, jak brak wystarczającej ilości snu czy niektóre pokarmy ( żółty ser, wędzona szynka, piklowane warzywa, czekolada). Za każdym razem po spożyciu lampki szampana, a potem, jak się okazało też lampki czerwonego czy białego wina, następnego dnia pojawiał się ten pulsujący ból głowy, a niekiedy też nudności i wymioty. Później dotarłam do informacji, że alkohol jest jednym z najsilniejszych bodźców powodujących migreny. Zależy to oczywiście od jego ilości i od osoby. Niektóre osoby zmagające się z migreną mogą wypić lampkę wina lub nawet dwie i nic im nie będzie. Innym wystarczy kilka małych łyków, aby obudzić się następnego dnia z bólem migrenowym. Przyczyną dolegliwości bólowych mogą być efekty działania etanolu – związku chemicznego, który wchodzi w skład alkoholu. Rozszerza on naczynia wewnątrzczaszkowe oraz powoduje zaburzenie wydzielania prostaglandyn i cytokin, czego konsekwencją jest powstanie zapalenia w obrębie tych naczyń. Kawa a dieta migrenowa Mój związek z kofeiną okazał się być skomplikowany. Gdy znalazłam ją na liście wyzwalaczy migrenowych postanowiłam z niej zrezygnować. Nigdy jej dużo nie piłam, ale pomyślałam, że skoro mogę mieć mniej migren, to trzeba spróbować. Skończyło się jednak inaczej – migreną. Nie byłam zbytnio przekonana do tego rozwiązania, ponieważ nie mogłam zrozumieć, w jaki sposób coś, co pomaga w przypadku migreny, może tym samym ją wywołać. Niektóre bowiem leki przeciwmigrenowe (np. Excedrin czy Solpadeina) zawierają w swoim składzie kofeinę. Stosowałam je i czasami pomogły mi zatrzymać nadciągający atak migreny. Sprawa z kawą, a właściwie z kofeiną nie jest więc taka prosta. Kofeina może uśmierzyć ból migrenowy, kiedy go już odczuwasz, jak i zwiększyć ryzyko wystąpienia migreny, kiedy jej nie masz Aby jeszcze nieco bardziej skomplikować sprawę z kofeiną, pora dnia, w której ją spożywasz, też ma znaczenie, przeczytałam w jednej z książek. Wielu migrenowców dobrze znosi wypicie kawy lub dwóch z rana, ale później już nie. U siebie nie znalazłam takiej zależności. Może dlatego, że najczęściej kawę piłam (i nadal piję) rano. Chociaż też zdarzyło się, że były to wczesne godziny popołudniowe. Trudno więc zająć jednoznaczne stanowisko. Pszenica, mleko i jego produkty, czyli jogurt i ser twarogowy Powiązałam je z migreną dopiero kilka lat temu, kiedy po odstawieniu wyżej opisanych jej wyzwalaczy nadal mi doskwierała. I zapewne dałabym radę, gdyby nie trzydniowe maratony z bólem przerywanym jedynie na noc (oczywiście po zażyciu tryptanów!). Musiałam coś z tym zrobić, bo to mi bardzo dezorganizowało życie. Miałam dosyć leków, tym bardziej, że nie należą one wcale do tanich. Z tyłu głowy miałam też ich skutki uboczne. Poszukując informacji, co może jeszcze wyzwalać migrenę trafiłam na pszenicę, mleko i jego produkty (za wyjątkiem oczywiście żółtego sera). I przeprowadziłam na sobie kolejny eksperyment z eliminacją tych składników ze swojej diety. Najpierw była pszenica, a dopiero potem mleko i jego produkty (po spożyciu których zdarzało mi się, że odczuwałam nudności, szczególnie mleka). Nie było łatwo, szczególnie, że pszenica jest wszechobecna. Miałam te swoje ulubione produkty z jej udziałem w składzie – bagietka, bułka drożdżowa z jagodami czy makaron. Nic nie miałam do stracenia, a mogłam zyskać wiele – zminimalizować liczbę napadów migreny. Najwyżej wrócę do pszenicy po miesiącu, pomyślałam. Jak się okazało po odstawieniu pszenicy zaczęłam się czuć lepiej. Pierwszą rzecz, jaką u siebie zauważyłam, to wyższy poziom energii. Jej spadki, szczególnie po południu stały się przeszłością. Po miesiącu zauważyłam jeszcze coś innego. Nie miałam napadu migreny. Początkowo pomyślałam, że to może być zwykły zbieg okoliczności. Kiedy minął kolejny miesiąc, a potem następny bez tego okropnego bólu pomyślałam, że w końcu udało mi się pokonać migrenę. Nawet przez myśl mi nie przeszło, że mogę wrócić do jedzenia pszenicznych produktów, a także tych, które w ją mają w swoim składzie. W okresie eksperymentu z pszenicą miałam czasami bóle głowy. Musiało więc coś być jeszcze w mojej diecie, co je generuje. Mleko i jego fermentowane przetwory! To była, jak ustaliłam przeszukując informacje na temat migreny, występująca w nich kazeina. Jej odstawienie było strzałem w dziesiątkę. Pozostał jednak mały żal, ponieważ kolejne ulubione produkty – jogurt i biały ser zostały wyeliminowane z mojej diety. Odstawienie pszenicy, mleka i jego produktów zakończyło moje poszukiwania. Liczba migren zmniejszyła się u mnie z kilku w miesiącu (3-4) do jednej na pół roku. Na wszelki wypadek mam zawsze ze sobą tryptany, szczególnie na wyjazdach. Ostatnio robiąc porządki w lekach musiałam jednak wyrzucić całe opakowania tych leków, ponieważ minął termin ich ważności. A bywało tak, że w ciągu miesiąca zużywałam 6 tabletek, czyli całe opakowanie wcześniej wspominanego leku ̶ Cinie. Migrena a dieta – podsumowanie U każdego z moich pacjentów inny zestaw produktów wyzwalał migrenę. Jeżeli chcesz odkryć, co u Ciebie wywołuje ból głowy, załóż dzienniczek migrenowy, w którym będziesz notować codziennie spożyte pokarmy i reakcje Twojego organizmu na nie. Po pewnym czasie będziesz w stanie stworzyć własną listę produktów odpowiedzialnych za ból migrenowy. Dzięki tej wiedzy będziesz mógł pod okiem dietetyka ustawić indywidualną dietę, która pomoże Ci uniknąć migreny. Przygotowanie planu żywieniowego jest konieczne. Leczenie migreny dietą nie polega jednak tylko na eliminacji pewnych produktów. Musisz je zastąpić innymi, tak, aby organizmowi dostarczyć wszystkich potrzebnych składników. Jestem przykładem na to, że leczenie migreny dietą działa. Dieta pomogła mi zminimalizować liczbę ataków migreny. Kiedyś cierpiałam na nie przynajmniej 1-2 razy w tygodniu, teraz doświadczam ich najwyżej 1 czy 2 w przeciągu pól roku. Jeżeli chcesz uwolnić się od bólu głowy i nudności, skontaktuj się ze mną. Pomogę Ci. Umówimy się na konsultację, podczas której pomogę Ci ustalić sprawców Twojej migreny i zaplanujemy plan żywienia, które będzie ich pozbawiony. Bibliografia: Bunner Agarwal U., Gonzales Valene F., Barnard Nutrition intervention for migraine crossover trial, J. Headache Pain 2014; 15(1): 69. Ford The gluten syndrome: a neurogical disease, Med. Hypotheses 2009; 73(3): 438-40. Gazerani P.: Migraine and diet, Nutrients 2020; 12(6): 1658. Hindiyeh Zhang N. Farrar M. i wspł.: The role of diet and nutrition in migraine triggers and treatment: a systematic literature review, Headache 2020; 60(7): 1300-1316. Jahromi , Ghorbani Z., Martelletti P. Lampl C., Togha M.: Association of diet and hedeache, J. Hedeache Pain 2019; 20(1): 106. Mostofsky E., Mittleman Buettner C. i wsp.: Prospective cohort study of caffeinated beverage intake as a potential trigger of headaches among migraineurs, The American Journal of Medicine 2019; 132(8): 984-991. Nowaczewska M., Wiciński M., Kaźmierczak W.: The ambiguous role of caffeine in migraine headache: from trigger to treatment, Nutrients 2020; 12(8): 2259. Nowaczewska M., Wiciński M., Kaźmierczak W.: To eat or not to eat: a review of the relationship between chocolate and migraines; Nutrients 2020; 12(3): 608. Obayaski Y. Nagamura Y.: Does monosodium glutamate really cause headache?: a systematic review of human studies, The Journal of Headache and Pain 2016; 17: 54. Rockertt de Oliveira Castro K. i in: Dietry aspects of migraine trigger factors, Nutr. Rev. 2012; 70(6): 337-56. Turknett J.: Koniec z migreną, Wydawnictwo Vital, Białystok 2019. Van den Eeden Koepsell Longstreth i in: Aspartame ingestion and headaches: a randomized crossover trial, Neurology 1994; 44(10): 1783-93. Odpowiedz w tym temacie Dodaj nowy temat Poprzednia 1 2 Dalej Strona 1 z 2 Rekomendowane odpowiedzi Witam. To zaczęło sie około wrzesnia 2008 początku była to lekka arytmia od czasu do czasu,nie było to jakies uciązliwe. Jednak jakies 7 miesięcy później dolegliwosci stawały sie coraz bardziej uciążliwe, na początku nie mogłem połapać się o co chodzi. Aktualnie wygląda to tak: po jedzeniu i tylko w zasadzie wyłącznie, mam bardzo mocne bicie serca,poprostu jakby chciało mi wyskoczyć z klatki az koszulka sie trzęsie, mam wrażenie ze jestem taki osowiały,przyćpany z lekkimi zawrotami jest rano, wszytsko jest w porządku dopoki nie zjem śniadania, im bardziej obfite tym dolegliwosci są wieksze. Wieczorem po zjedzeniu zauważyłem ze dolegliwosci są lzejsze. Gdy jestem głodny wszystko jest w porządku,dopokki czegos nie zjem. Lekkie zaburzenia rytmu serca wystepują od czasu do czasu,raczej juz nie zwracam na nie uwagi,natomiast to mocne bicie serca to masakra. Mam nawet przez to problemy w wejsciu na 3 pietro do mieszkania,gdyz jak dojde serce bije jak oszalałe,a nie naleze do luddzi mało aktywnych,wrecz przeciwnie uprawiam różne sporty, lekka siłownia,ale coraz bardziej jestem zmeczony tymi objawami. Miałem robione badania typu holter, krew,ekg serca,eeg, wszystko w porządku. Moze ktos sie spotkał z czyms takim? Pozdrawiam Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość ania05111971 Bardzo dziwne objawy.............A dziwne objawy to zazwyczaj by było iść do lekarza i mu o tym wszystkim powiedzieć . Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość ? jeść częściej,a po trochu.... Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi smithi nie znam wieku ale wnioskuję że masz nadwagę po posiłku unosi się przepona krew odpływa z naczyń brzucha do głowy stąd takie objawy a więc mniej zjadać i częćciej musisz mieć nadwagę stąd takie objawy czy prawda to co piszę? Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość smithi48 Nie, nadwagi nie mam,nawet pare kilo mógłbym przytyć sylwetka,nie chwaląc sie całkiem nieźle wysportowana,także z otyłością nie mam problemow. Mam 22 lata. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi I jak wygląda teraz sytuacja u Ciebie? Rozumiem o czym piszesz, bo sama ostatnio mam podobne zdarzenia. Często po zjedzeniu czegoś lub jakimś innym umiarkowanym wysiłku serce wchodzi w taki *ciężki, mocny rytm* z przyspieszeniem do 100 uderzeń na minutę. To mija samoistnie i w sumie dość szybko, ale jest drażniące na dłuższą metę. Też uprawiam różne sporty i nie mam absolutnie nadwagi:) Mam za to stwierdzoną nerwicę wegetatywną, ale pomimo prób wyciszania się i relaksacji nadal dokuczają mi różne zaburzenia pracy serca. Pozdrawiam i trzymaj się! Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość asik Witam te kołatanie serca po jedzeniu to może być refluks lub przpuklina rozworu przełykowego wiem bo sama to mam więc polecam wizytę u gastrologa i wykonanie kontrastu żołądka bo gastroskopia nie zawsze wykaże tą chorobę i dodatkowo można wykonać test na helicobactera można kupić w aptece. Pozdrawiam Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość fid Przepuklina rozworu,mam to i faktycznie objawy są identyczne z waszymi. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Wiesz co asik,ja mecze sie juz 10 lat i powiem ci ze nigdy na to nie zaczelo sie, kiedy zaczalem chodzic na silownie i jadlem na sile zeby przytyc,czasami nawet mialem odruchy wymiotne ale 2 latach nagle zaczely sie problemy z sercem(dodatkowe uderzenia) do tego problemy z cos zjem to mam 4 godziny z glowy,czuje sie ociezaly,odbija mi sie,cofa czasami jedzenie i nerwice wegetatywna takze ale wiem ze to przez dodatkowe skurcze bo sie nimi nakrecalem i tak do najlepsze ,ze czytalem objawy przepukliny przelyku i masakra po prostu - zoladek podczas stresu albo wlasnie po jedzeniu przy przepuklinie naciska na dolek sercowy, poniewaz idzie do gory i moze powodowac kolatania tego przepuklina mogla powstac na skutek dzwigania ciezarow-szok!!! ale tak jest kiedys to bylo ok 5 lat temu bylem u pewnego uzdrowiciela gdyz czlowiek w potrzebie chwyta sie juz wszystkiego i powiedzial mi ze widzi cos w okolicy zoladka czy cos ale nie potrafil powiedziec co i teraz tak sobie uswiadomilem, ze moze wlasnie o to mu zeby bylo smieszniej tydzien temu zachorowalem na grype zoladkowa i wstalem o 4 rano,bolal mnie brzuch masakrycznie,do tego zgaga itd i wymiotowalem i po tym mialem dodatkowe skurcze non stop a wcale sienie 8 dni i czuje ,ze zoladek jest tak jakby opuchniety i mam ciagle dodatkowe skurcze serca i nie mam pojecia czemu ale wlasnie jezeli jest to jest przepuklina to zoladek moze caly czas byc wyzej i powodowac te ide robic badania jak najszybciej a jak sie okaze ze moje 10 letnie cierpienie jest spowodowane zoladkiem to chyba zaczne sie smiac *ze szczescia*,dziekuje za wskazowke!!!Jest szansa ,ze w koncu pozbede sie tych skurczy serca jezeli to jest to,pozdrawiam. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość pawelu Witam, heh niesamowite czyli nie jestem sam :D. I najsmieszniejsze jest to ze dopiero teraz na to wpadlem. Kiedys po mocnym zdenerwowaniu (jestem dosc nerwowy) lub obfitym posilku nastepowal jeden lub kilka skurczow serca po czym nastepowalo bekniecie niekontrolowane. Bylem pewien ze to serce fika i przez to zeladek sie odzywa. Kardiolog mnie nie kumal bo jak skoro nie zostalo uwidocznione na zadnym badaniu. A ja chodzilem zestresowany bo myslalem ze mam porzadna arytmie i sie skunce wkoncu. Coraz bardziej mi dokuczaly mdlosci, odbijanie cofanie pokarmu a nawet wody zaraz po wypiciu w pozycji lezacej. Niedajboze jak wypijalem cos gazowanego. Wybralem sie do gastrologa i oczywiscie mnie olal mowil ze ze stresu i nie chcial zrobic badan. Poszedlem do drugiego i dostalem skierowanie na gastroskopie, a ten powiedzial ze cos jest ale sie nie przejmowac bo jakies zaczerwienienia czy cos. Leki i do domu. Dopiero ostatnio widzialem wynik tej gastroskopii: przepuklina rozworu przelykowego, gastrolis, widoczne slady po 2 malych wrzodach. I to dla gastrologa bylo nic no masakra. Musze isc znowu niech cos zrobia bo z tym ciaglym kopaniem serca i bekaniem nie da sie zyc a bioprazol juz nic nie pomaga. pzdr. i walczcie o siebie :) Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość wowo Moi drodzy !!!! Kilka lat cierpiałem na dolegliwości sercowe - okazało się iż to wszystko wina uciskającej przepony. Redukcja wagi , kilka mniejszych posiłków zamiast jednego i po poł roku jest ok. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość xxx Ja także mam taki problem z sercem. Może nie po jedzeniu ale w nocy jak się położe zwłaszcza na wznek to czuje jek coś mi serce *jakby dotknie* dziwne uczucie, aż podskocze. Ja mam duszności , zawroty głowy. I okazało się , że to przepuklina rozworu u kardiologa i stwierdził że serce mam zdrowe. Wydaje mi się że żałądek wtedy przedostaje się do klatki piersiowej i stąd takie objawy. Zresztą kardiolog też tak twierdzi, ponieważ mówił , że cała ta przepuklina znajduje się za osierdziem i stąd takie objawy. Pytałam , czy stanowi to jakieś zagrożenie dla serca i powiedział że nie. Dodam że przepuklinę leczy się polprazolem. Ja też już mam dosyć tych objawów, co jakiś czas polprazol, który łagodzi tylko dolegliwości. Chociarz teraż jestem już trzeci tydzień bez leku i jakoś funkcjonuje, co nie oznacza że nie mam objawów. Ale nie czcę teraz brać znowu polprazolu, ponieważ muszę zrobić dłuższą przerwe. Pozdrawiam. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość maxymilian1 Witam,mam podobne objawy jak wyzej m-ca po każdym posilku,obecnie zazywam panzol,na wlasna reke,ale musze sie wybrac do gastrolpoga poniewaz mialam 5 lat temu gastroskopie ktora wykazala nadzerki na dwunastnicy i zołądku,oraz helicobacter pyroli,wiec mysle ze sie odnowilo,chociaz panzol polecam 2 razy dziennie,serce tak nioe natomiast sie dowiedziec ,jakie jeszcze mozna sopbie pomóc??? Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość Aga321 Witam Ja też się męczę z tymi jak Wy mam problemy z nerwicą wegetatywną i miesiąca temu odkryłam złoty środek na refluks i wrzody żołądka-balsam już na czczo drugą butelkę i czuję ogromną poprawę po sobie na ten żeby znalazł się złoty środek na moje skołatane nerwy byłoby super. Pozdrawiam Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość Ika32 Mam kołatania serca po jedzeniu. Ale nie mam zadnej przepukliny i raczej niedowagę. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość malvina Tak reaguje serce i żołądek przy alergii pokarmowej na konserwanty i sztuczne dodatki dodawane do wystąpić zawroty głowy i przypada na osobę w naszym kraju 5,6 kg jeść czyste ekologicznie jedzenie na pewno się poprawi. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość Rodney Witam wszystkich , czytam te posty i podobnie ! Około 3 lata temu miałem robiona gastroskopię i miałem zapalenie błony śluzowej żołądka helicobacter i lekka przepuklinę ! Od jakiegos czasu zle sie czuje, mam zaburzenia lękowe +depresyjne , natrętne myśli -ciagle coś mi dolega ,ucisk gdzies na serce , pieczenie w żołądku, brak siły nawet ciężko mi mówić itp. moje pytanie czy żołądek znowu mógł się odezwać , i jakiś ma stan chorobowy i to może być przyczyną tych dolegliwości , takiego stanu ? Proszę o jakieś rady ! Dziękuje Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość Rysiak Przeczytałem te posty i jak na wpisy z pięciu lat to mało tego jest, ale do rzeczy. Od sześciu lat miałem przypadki migotania przedsionków takie co miesiąc czy kwartał, które umiarawiano mi w szpitalu. W 2014 r. postanowiłem poddać się leczeniu kardiologicznemu które skończyło sie wszczepieniem rozrusznika po którym migotałem ok 27% czasu dobowego. Po czterech miesiącach walki sam ze sobą i lekarzami zdecydowałem o wyjęciu marca 2015 r. tj od czasu jak wyjęto mi rozrusznik napady migotania zaczęły się zmniejszać do tego stopnia , że w zależności od miesiąca migam od 0,4 do 4% czasu miesięcznego. Początkowo spisywałem to wszystko na jakąś tam wadę serca nadpobudliwość itp. Częste arytmie i kołatania serca powodowały , że zacząłem się obserwować kiedy takie stany mają miejsce. Okazuje sie , że po jedzeniu, puki jestem głodny to wszystko ok jak tylko coś zjem zaczynam popukiwać a w skrajnych przypadkach wpadam w migotanie przesionków. Międzyczasie od 2014 r. wykonałem trzykrotnie gastroskopię wszystko jest ok z drobnymi wyjątkami jak zapalenie śluzówki żoładka i drobne zaczerwienienia. Przez okres ostatnich 2-ch lat przeszedłem niesamowite kuracje od leków kardiologicznych po gastrologiczne jak policzyłem łykałem ok 6000 tabletek rocznie. W chwili obecnej zaczynam delikatnie się odżywiać małymi porcjami i uważać na to co się je. Wykluczam wędliny i przetwory mięsne z uwagi na konserwanty, ostre przyprawy, cukry oraz przetwory mleczne, uwaga na oliwy i oleje bez reperkusji jest dobrej jakości olej rzepakowy z zimnego tłoczenia polskiego dobrego jeszcze nie spotkałem oraz zaczynam stosować AVILIN GASTRO Balsam Szostakowskiego. Jakie będą efekty napiszę. Mam 65 lat i chęci na normalne życie bo dotychczas myślałem, że to już zjazd do zajezdni, chćę doczekać zemsty na ZUS-ie Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość pawel04831 Hej Również mam podobne objawy nie pamiętam od kiedy mam35 lat często po zjedzeniu zwłaszcza wieczorem mam coś takiego że co 1- 2 minuty tak jakby ginie jedno uderzenie serca a kolejne jest bardzo mocne walnięcie czy możliwe że w tym czasie na sek. występuje migotanie ? co najmniej raz w miesiącu takie coś mam może po piwie może od papierosów ktoś coś ma podobnego ? Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość Bonguella Przyczyną mogą być wahania cukru we krwi. Po obfitym posiłku, który zawiera w swoim składzie produkty z wysokim indeksem glikemicznym organizm musi się nieźle napracować by wytworzyć odpowiednią ilość insuliny, by wszystko unormować. W moim przypadku kołatania serca zdarzały się głównie wieczorem, po posiłku, od kilku lat. Wyniki krwi, glukoza, wszystko w normie, więc skąd te objawy? Okazało się że cierpię na insulinooporność, hiperinsulinizm i i hiperglikemie, w ogólnym skrócie problem z cukrem. Może go mieć osoba otyła jak i również szczupła, która uprawia sport. Radziłabym zrobić sobie badania: krzywą cukrową oraz insulinę na czczo, dodatkowo TSH (przy źle pracującej tarczycy wiele rzeczy może działać nieprawidłowo). Niestety problem z cukrem przez kilka lat może nie być widoczny przy podstawowych badaniach. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość dora50 Witam, czytam wasze posty i zastanawiam się nad moimi dolegliwościami, leczę sie na arytmię kilka lat (4), robie badania które wskazują na nierówne bicie serca, poza tym wysiłkowe w miare OK, echo też OK, biorę leki na nadciśnienie, ale ciagle źlę sie czuję i od jakiegoś czasy też sie zastanawiam czy to nie od żołądka, np po zjedzeniu posiłku następuja bóle w ok serca, i promieniują do głowy tzn mam niepracująca glowe jakby krew nie dochodzila do niej , jestem taka otumaniona , ostatnio byłam u lekarza internisty z wynikami badań kardiologicznych, powiedział że serce jest OK, kardiolog natomiast powiedział że bóle w klatce mam od kręgosłupa, teraz pytanie: dlaczego te bóle mam po jedzeniu, jem małe ilości, mam co prawda nadwagę ok 20 kg, moze to jest przyczyną tych dolegliwości, spotkałam sie też z opinią od laryngologa u którego byłam czy nie mam problemow z żoładkiem bo mam zaczerwieniony przelyk a powinien byc rożowy, nadmienie że żoładek mnie nie boli tylko te bóle w klatce mnie denerwuja bo nie wiem co się dzieje, jeśli boli w klatce to nic innego człowiek nie mysli tylko SERCE, szczegolnie że jest po lewej stronie :( Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość Ktos Witam, mam nadzieje ze ktos tu jeszcze zajrzy a mianowicie chodzi o to ze, podobnie jak niektorzy z was mam problem z sercem zazwyczaj po jedzeniu czym wieksze posilki tym szybciej bije najgorzej jest rano po sniadaniu lub po objedzie poznym wieczorem objawy sa mniejsze i nie przeszkadzaja. Bylem miesiac temu w szpitalu mialem robione ekg, echo serca, holter na cisnienie i na serce, rentgen kaltki, krew i wyszlo ze mam tychkardie na tle emocjonalnym ale serce mam zdrowe. teraz to nie wiem bo mnie wypisali ze szpitala nie dali żadnych lekow powiedzieli ze to przez emocje itp. Czasami zdarzają sie szybsze bicia serca nawet jak nie zjem ale to rzadko jak cos mam 17 lat 175cm cos pomoze? :/ W czwartek wybieram sie do kardiologa ale nie wiem czy to cos pomoze... Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość Ktos Dodam jeszcze ze martwi mnie to ze jak leze rano to serce bije dobrze ale jak wstane albo gdzies usiade to serce nagle przyspiesza moze tego tak nie odczuwam bo nie bije mocno ale bardzo szybko... Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Mam 26 lat, 43 kg i 158 cm wzrostu. Mimo że od ok. 2 lat towarzyszy mi czarny pies i braku weny oraz siły do życia nie nakręcam się na choroby bo to bezsens. Aktualnie rozbiera mnie grypa-pierwszy dzień grypy. Od tygodnia boli mnie brzuch. Wcześniej trzy tyg zatoki dawały mi popalić. Wciąż od coś ok roku boli mnie pod lewym żebrem. To nie serace bo ból jest niżej. Burczy mi w brzuchu chociaż nie jestem głodna. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość Jadziewczyna Kochani ja walczę od 2009 roku i do tej pory żyje! Zbadana byłam na wszystkie możliwe sposoby, echa serca co roku, kilkanaście holterow, bieżnia, rentgena klatki..... badania krwy wszystkie możliwe.... aż w 2015 zaszłam w ciąże myślałam ze umrę wraz z dzieckiem! Ciagle kołatania, bałam się w domu zostać, ręce kładłam na puls a tu pik pik pik i przerwa ( ja to tak odczuwałam ) i z powrotem rusza... uczucie okropne! Poszłam do lekarza znowu echo i cuda czy mogę rodzic naturalnie a kardiolog ze tak pani ma zdrowe serce !!! Ok mówię, może nie umrę i nie osieroce dziecka :( i przed porodem jak już brzuch mi się opuścił dolegliwości od strony serca ustąpili! Urodziłam naturalnie nic mi nie było! Po porodzie znowu ok aż do 2 miesięcy i znowu się zaczęło, postanowiłam schudnąć poszłam do dietetyka i ok -7 kg mniej czułam się jak nowo narodzona ale ze czułam się dobrze znowu zacwaniakowalam ze mi nic nie będzie i zaczęłam normalnie jesc :/ i tu był błąd bo wszystko powróciło..... boje sie gastroskopii i wgl badan, tez mam nerwice :( ale kesten przekonana ze to od żołądka ... przed chwila zjadłam i walczyłam z silnymi uderzeniami i przeskokami chyba 30 min :( chce być zdrowa!!! Może ktoś kto ma podobne dolegliwości chciał by pogadać :/ zawsze będzie raźniej ! Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Poprzednia 1 2 Dalej Strona 1 z 2 Podobna zawartość Przez Szymonnn Witam , mam 192 wzrostu i 110 kg . Od ponad 2 lat źle się czuje i już naprawdę nie wiem co się dzieje . Zaczęło się od zawrotów głowy i duszności odrazu po papierosie . Poszedłem do lekarza Pani zrobiła podstawowe badania i wyszło potas kazała zbić naturalna metoda pijąc dużo wody po tygodniu zeszło na . Dalej źle się czułem wyszło podwyższone tsh powyżej 3 . Dostałem eutyrox 50 . Biorę do dziś u endokrynologia nie byłem . Dalej czuje się fatalnie robione różne badania gastroskopia,kolonoskopia ,spirometria , usg brzucha nerek , płuca niby wszystko ok ostatnio byłem u kardiologa EKG robione przez Panią i wszyscy ok . Ostatnio robiony znowu potas tsh ft3 i cholesterol podwyższony . Przestałem pić alkohol 2 tygodnie już nic i czuje się jeszcze gorzej . Teraz mam ból nóg lewa łydka lekko spuchnięte i ma takie bąbelki . Mam pulsujące żyły na nogach . Doszedł też ból lewej ręki czasem biceps czasem dłoń czasem cała czasem barek i dziwne uczucie plującego bólu za lewa łopatka . Też przez 2 lata piecze mnie i boli pod prawą stroną żeber . Wątroba i trzustkę niby też Pani robiła badania i wszystko ok . Wszystko głównie nasila się po papierosie od pierwszego bucha. Zaczyna mi się robić duszno i słabo jakbym miał zemdleć czasem też najdą mnie poty . Miałem też kołatanie serca ale po odstawieniu alkoholu jakby mniej . Ciśnienie mierzyłem z 2 tygodnie i takie 120/70 puls 60-70 . Dlaczego to wszystko nasila się po papierosie ? Skąd ten potas podwyższony ? Byłem też u psychologa bo mówię może to już coś że mną Ali stwierdził depresję nerwicowa , rozmawiał ze mną jak by nie chciał więc mu nie wierze. I nerwica objawiała by się po papierosie ? Dużo też zaczalem czytać w internecie i coraz bardziej nie boje . Zawsze byłem pełny energii w pracy i wgl . Teraz wstaje już wszystko mnie boli zapale w drodze do pracy 2 papierosy jest ok ale już następne do każdego dnia to katorga . Żona już narzeka bo tylko przychodzę i mówię że coś nie gra, kapie się i idę spać o 20 i tak w kółko najchętniej bym siedział w lozku już wychodził nie . Wiem że "rzuć palenie" fajnie powiedzieć ale chciałbym wiedzieć skąd taka przyczyną i co się ze mną dzieje że tylko praktycznie po papierosie mnie to dopada mocniej . Skąd ten potas ... Bóle nóg i rąk i pieczenia . Teraz przy dobrym tsh jest też podwyższony ft3 . Pomocy ? Nie ukrywam że nie nadużywałem alkoholu . Przez Mariposa08 Witam, 3 lata tamu bez żadnej przyczyny zaczęło piszczeć mi w lewym uchu, doszły zawroty głowy, uczucie omdlenia kiedy idę gdzieś np do pracy, sklepu jakbym zaraz miała zemdleć. Leczono mnie początkowo na zapalenie ucha. Objawy nie zniknęły. Następnie podejrzenie guza kątkowo móżdżkowego, nerwiaka. Rezonans nie potwierdził tej diagnozy. Od niedawna doszło mi kołatanie serca. Kardiolog przypisala beta25zk po pol dziennie ze byc moze to tachykardia zatokowa. Mimo ze biorę te tabletki raz dziennie to zdarza się puls 80 parę. Hormony tarczy również dobre. Ostatnio nagle spadło mi ciśnienie 80/40. Dzień wcześniej nie imprezowalam nie bylam zmeczona. Zdarzylo mi sie to podczas poludniowego odpoczynku na łóżku. Przez moje objawy ciągłego złego samopoczucia zaczynam opuszczać imprezy rodzinnne, firmowe, uczucie omdlenia nachodzi juz nawet podczas siedzenia. Nie mogę tańczyć bo zawroty, mdłości oraz późniejszy bol głowy nie daje normalnie żyć. Uprzedzam ze przez objawy zaczelam rezygnowac z wyjsc. Nie mam depresji. Lecz jestem zrezygnowana chcialabym to wyleczyc. Niedlugo mój ślub... nie wiem jak to przetrzymam. Chcialabym uczestniczym w nim w pelni zdrowa i korzystac z radosnego dnia.. Przez Gość radam5 Witam. Czytam to forum i już nie wiem co mam myśleć o moich dolegliwościach. Proszę o przeczytanie całości. Zaczęło się w styczniu kiedy to podniosło mi się ciśnienie. Pierwszego dnia jakoś przetrwałem. Dyskomfort czułem tylko wieczorem. Ciśnienie 165/100 niestety w moim przypadku był na tyle odczówalne że pojechałem do szpitala. Tam zastrzyk, proch pod język i leki do brania. Umówiłem się niedługo po tym do kardiologa (prywatnie) W między czasie zrobiłem podstawowe badania (krew, ekg) Wszystko wyszło w normie. Nawet cholesterol (ten zły) mi się zmniejszył od ostatniego badania (ok roku wcześniej). Kardiolog na wizycie stwierdził że prochy które mi przepisali są za moce. Przepisał Tritace 2,5combo (pół tabletki rano) i Nedal 5mg (też pół tabletki rano) oraz Kaldyum 600mg (1 co drugi dzień). I umówiliśmy się na echo. Brałem te leki i był ok do czasu. W pewną sobotę popracowałem trochę ciężej na działce i wieczorem myślałem że już po mnie. Ból głowy (pulsujący z tyłu) osłabienie, zawroty uczucie mdlenia. Bóle w klatce- zacząłem się bać. Stan ten wracał tylko wieczorami przez następne 5-6dni W tym czasie zrobiłem echo i nic nie wykazało. Po tych paru dniach czułem się dobrze. Aż dostałem uczucia jakby coś siedziało mi w gardle. Pierwszego dnia nisko i z każdym dniem coraz wyżej (przemieszczało się). Aż stanęło na samej górze. Do tego doszły suchoty. Miałem to parę dni i zadzwoniłem do swojego kardiologa. Miałem wrażenie że to przez te leki (naczytałem się ulotek od nich) Lekarz mówił że na pewno nie ale dla wszystkiego kazał odstawić na 5 dni. Co też zrobiłem i wszystkie objawy ustąpiły. Przez okres nie brania leków mierzyłem sobie ciśnienia (często nawet bardzo często) i były w normie raz tylko najwyższe zmierzone 145/89. Okres 5 dni się skończył wziąłem pierwszego procha i wieczorem nawrót wszystkich objawów. Pomyślałem że jednak leki źle na mnie działają i następnego dnia już ich nie wziąłem. Po 4 dniach nie przespana prawie cała noc. Dziwne uderzenia serca jakby zatrzymywało się w momencie zasypiania momentalnie mnie stawiały na nogi. Po tym stwierdziłem że wolę je brać, gorzej się czuć ale przynajmniej się wysypiać. Wszystko trwało ok miesiąca (schudłem 6-8kg) I biorąc leki prawie minęło. Miewam teraz czasami napady wieczorami. I nawroty suchot i kulki w gardle. Mierzę ciśnienie i mam niskie (górne ok 110-105 dolne poniżej 90 a nawet 80) puls do 80max. ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Obecnie od tygodnia ma coś takiego: Siedzę sobie spokojnie (oglądam tv, gram) i nagle: -uderzenie gorąca -mocne uderzenia serca (cała klatka podskakuje) -szybki puls (ale po głębszych oddechach obniża się) -w tym stanie ciśnienie raczej niskie (105/65 z lekkimi wahaniami) -po kliku min uczucie zimna (drżenie głównie nóg) -czasami zawroty głowy Mija różnie czasami po10 min czasami po 1-2 godz. No i jak się położę miewam pulsujące bóle z tyłu głowy. Oczywiście biegunka, mdłości przed śniadaniem to już norma. Już mam siebie dosyć nie wiem co mam robić. Wczoraj dostałem takiego ataku + suchość w gardle i jakby duszności. Stwierdziłem że koniec z lekami. Dzisiaj nie wziąłem i czuje się kiepsko. Mam jakby dodatkowe skurcze. Więc jutro znowu biorę leki od początku. Lekarz mówi że to nie od leków. No nie wiem. Co ja mam z tym zrobić??? Przez Murinio Witam, mam 21 lat i od roku mam problemy ze zdrowiem. Zaczelo sie to mniej wiecej rok temu, siedzialem na zajeciach i nagle zrobilo mi sie slabo, przeszedl mnie zimny dreszcz, przed oczami wyskoczyly mroczki i czulem jakbym zaraz mial odplynac, odczekalem do przerwy i poszedlem do okna (myslalem ze to kwestia chwilowego niedotlenienia) ale to nic nei pomoglo. Wezwano pogotowie, zabrali mnie podejrzeniem stanu przedzawalowego, ale okazalo sie ze z sercem wszystko ok, cisnienie mialem bardzo wysokie ale to pewnie przez nerwy, lekko podwyzszony cholesterol, zrobiono mi szereg badan i wszystko ok, w pozniejszym czasie mialem 2 razy Holter (takze wszystko ok) kolejne badania krwi byly w normie, rezonans i tomografia rowniez, zbadalem sie prywatnie pod katem tarczycy, ale z nia tez bylo wszystko ok. Prawie 6 miesiecy przelezalem w domu, mialem ciagle zawroty glowy, kołatanie serca, uczucie ze zaraz zemdleje (choc nigdy nie zemdlałem), puls strasznie przyspieszony. Dostałem sie do kardiolog z Katowic-Ochojca, stwierdzila po wielu badaniach ze jestem zdrowy i wszystko bedzie dobrze. Liczac ze wszystko zaczelo sie dziac we wrzesniu 2007 roku to polepszenie stanu zdrowia przyszlo dopiero w styczniu 2008. Do drugiej polowy sierpnie bylo w miare ok tzn moglem jako tako funkcjonowac. jakies 2-3 tygodnie temu zaczal sie nawrot, ale stopniowy, dzisiaj mialem dosc mocny *atak*, wrocilem ze szkoly do domu, polozylem sie i powolii przechodzilo, ale osłabienei i zawroty glowy pozostały. Mam ogromna prosbe, czy moglby mnie ktos nakierowac co dzieje sie z moim zdrowiem?? Czy jest to moze jakas nerwica?? Bardzo prosze o pomoc i z góry wszystkim dziekuje. Martin Przez w3g Witam serdecznie. Jest godzina 4 w nocy, jak niemalże codziennie o tej porze budzi mnie to dziwne uczucie. Dziś jednak zdecydowałem się czegoś o tym dowiedzieć. W pozycji leżącej(tylko i wyłącznie) występuje u mnie coś jakby kołatanie serca, nie ma tutaj reguły, na którym boku leżę. Pierw przychodzi moment, w którym odczuwam jakby moje serce traciło rytm, jakby po uderzeniu nie mogło wrócić na miejsce(1-2-1-2-2), finalnie kończy się na tym męczącym dla mnie kołataniu. Odczucia mam jakby serce się wyrwało i szalało. Wtedy muszę się unieść i najczęściej przestaje(przestało by pewnie nawet jakbym leżał, ale wolę wierzyć, że uniesienie się do pozycji siedzącej pomaga). Taki dyskomfort posiadam prawie rok, udałem się do kardiologa, przeszedłem szereg badań(echo serca,ekg,holter24h), które wykazały jedno: WSZYSTKO Z MOIM SERDUCHEM JEST OK, kolejny specjalista w mojej drodze ku poprawie był gastrolog, który stwierdził po gastroskopii, że mam refluks oraz wrzód na dwunastnicy(na początku występowały również duszności), po dość długiej kuracji wyleczyłem te dwie dolegliwości, jednak to najgorsze pozostało... Kołatanie. Nie mam pojęcia co robić, gdzie szukać pomocy. Znów się udać do kardiologa? Codziennie w takich porach jak ta się przebudzam w strachu, często sypiam w pozycji siedzącej... Chcę znów zasypiać bez obaw, chcę przed snem marzyć, a nie zadręczać się, że znów będzie to samo... Przez Gość Lunaluna Witam, Czyw iecie,że niskie poziom witaminy D, ponizej 10 jednostek moze mieć wpływa na serce?Zaburza to wchłanianie magnezu i ma wpływ na cała gospodarkę elektrolitową. Ja zrobiłąm sobie bdanie D3 wyszło mi 7. Zaczęłam suplementację duzymi dawkami, bo tylko takie moga pomóc podobno. Czy ktoś sie z tym spotkał? Przez Gość ech80 Witajcie Wiem, że jest tu sporo tematów o skurczach ale chciałabym aby tutaj wypowiedziały sie osoby , które sobie jakoś z nimi radzą i nie chodzi mi o skurcze które pojawiają sie sporadycznie ale takie które odczuwane są kilkanascie razy na dzień. Bierzecie jakieś leki? co wam pomaga w zmniejszeniu częstotliwości ich wystepowania. Kto jest online? 0 użytkowników, 0 anonimowych, 205 gości (Zobacz pełną listę) Brak zarejestrowanych użytkowników online Najpopularniejsze Nowe dyskusje Najczęściej czytane Chmura tagów

ból głowy po odstawieniu mięsa